Wiek: 23 Dołączył: 19 Lut 2006 Posty: 490 Skąd: Warszawa
Wysłany: Sro 10 Maj, 2006
moj pub zamienili w jakis klub spelune... wiec dolaczam sie do pytania BORKa
Mistrzem Polski jest LEGIAAAA
chociaz chcialbym zeby tytul wywalczyli w meczu z wisla tylko szkoda ze bylem 3 osobą dla ktorej zabraklo biletu a stalem 3h ehhh
RYLEK -uwazaj co piszesz bo ja jestem pamiętliwy -a pozatym nie pytałem sie o to kto jest mistrzem albo kto nim nie bedzie -dlatego prosze osoby odpowiedzialne za forum o WYRZUCENIE {skasowanie}odpowiedzi nie na temat w tym wypowiedzi RYLKA --swoją prośbe pobieram swoją posturą.....
Wiek: 28 Dołączył: 23 Maj 2004 Posty: 1065 Skąd: warszawa
Wysłany: Sro 10 Maj, 2006
e tam ja tez za legia nie przepadam wszystko przez to ze ostatnio w pucharach gra mizernie no ale moze tym razem cos sie jej uda a co do wisly lubilem jak kiedys grali teraz czeka az cala stara banda wyjedzie na zachod i znowu wiselka bedzie slaba zreszta ile razy oni w tym sezonie zmienili trenera - nie trzeba legi wisla sama sie unicestwi
Wiek: 22 Dołączył: 17 Kwi 2006 Posty: 283 Skąd: Warszawa
Wysłany: Sro 10 Maj, 2006
kemoiz napisał/a:
moj pub zamienili w jakis klub spelune... wiec dolaczam sie do pytania BORKa
Mistrzem Polski jest LEGIAAAA
chociaz chcialbym zeby tytul wywalczyli w meczu z wisla tylko szkoda ze bylem 3 osobą dla ktorej zabraklo biletu a stalem 3h ehhh
nie martw sie, ja slyszalem ze typek stal 8 godzin i mu nie sprzedali
W Przejsciu na pl. na rozdrozu organizuja czasami ogladanie meczy na telbinie. nie wiem na 100 proc. - niestety - czy dzis bedzie tam mozna obejrzec mecz legii.
gg pauki tu stary kibic Ruchu Guma miSZCZ któóry was pokonal na gokartach i paintballu. Gratulacje !
Ja to ostatnio (mistrzostwo) przezywalem w 1989 roku ... = wpirdol w Bytomiu = stracony szalik ( milion ich było ja sam ) = wpierdol od mamy ( wypilem caly "barek")ale mistrzowsta sie nie zapomina .,..
PS. co najsmiesniejsze mistrza zapewnil wam Drewno aka Kulawy aka "Ja pierdole co za łajza" Włodarczyk - grał w Ruchu dzięki Bogu już nie gra ....
BTW> opowieść
mialem wtedy z jakies pi razy oko 16 lat,
na Ruch jezdzilem od 2-3 sam a wczesniej bywalem z rodzicami kumpli
Mieszkalem wtedy w internacie bo sie uczylem w Technikum Lesnym (wiedza pozostała : lisciaste : dąb, iglaste: choinka, rusza sie - wiewiórka bo ni ch.. nic innego)
To byl jeden z najpiekniejszych dni w moim zyciu, ukochany klub ... 4:1 ... mistrzowstwo ... wbiegam na boisko ... ktos mnie goni .... 2 mnie goni ... 5 mnie goni ... policja mnie goni ?
Odwracam sie i biegne biegne ... run Forrest run ... promienieje szczęściem ... biegne - i pierdut do siatki w środku bramki ... tych 10 niebieskich mnie dogoniło ... parę śladów na plecach ( 1 do dzisiaj na karku )
Wychodze ze stadionu - zadyma ( policja nie puscila kibicow na boisko - sami weszli tid itdp)
Jade do Internatu, zajebany jak dzika świnia albo Lynx na imprezie. W bytomiu podchodzi 20 "panów" w szalikach Polonii i się pyta o wynik .. no to dawaj 4:1 mówie - jebut, bum cyk cyk krew pot i zniszczenie, przypadkiem oni wygrali ....
a potem tydzien wolnego od szkoly i balanga za balanga ...
Zawsze jezdzilem na wakacje stopem, jakies 5 lat pod rzad
Jade se jade, na nogach trampki , na trampkach zajebisnie prawie niewidoczy (oho) napis RUCH CHORZÓW (wiecie kiedys mozna bylo kpic w sklepie trampki chinskie .. albo nic) i gosciu od Kielc mnie wiezie, wysadza w Waw-ie... nie znam wawy ale slysze ze cos sie dzieje .... jakies halas ... jakies strzaly ...
To byl ten rok kiedy Legii odebrano mistrzostwo i robiliscie protesty pod PZPN ... takie lekkie zadymy .. gosc mnie wysadzil 100 metrów od PZPN ...
Bóg mnie ochronił ( to dowód ze idzie za Ruchem) i nie zabito mnie, ale ile ja sie wtedy napierdzialem w portki ze strachu to tylko ja wiem
Byłem na jednym meczu Ruch Chorzów-ŁKS Łódź w maju ub.r. ostry wpierdol dostałem 3 zebra złamane , stłuczona ręka złamany nos hehehe, ta zadyma była największa zadymą w historri śląskiego sportu(podobno) 55 psów trafiło do szpitala , 12 radjowozów rozbitych doszczętnie ehehhe . Guma widziałem Ciebie na zjęciach ze zlotu ale raczej na stadionie Cie niewidziałem hehehe , na mecz trafiłem przypadkowo akurat bylem w Katowicach na badaniach w szpitalu i mnie kuzyn na mecz zabrał.
Najlepsze jest to ze za nos 300zł odszkodowania dostałem , nos złamał mi pałkarz jak z tomfy dostałem w łeb .
Legii gratuluje mistrzostwa chociaz nie kibicuje jej
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum